Grudzień to miesiąc, w którym triathloniści zaczynają poważnie myśleć o nadchodzącym sezonie. Do wiosennych startów zostało sześć miesięcy. To wystarczająco dużo czasu, aby odbyć pełen cykl treningowy. Warto zacząć od solidnego zaplanowania przygotowań. Jak to zrobić?

Planując przygotowania do triathlonu warto odpowiedzieć sobie na jedno zasadnicze pytanie. Po co właściwie to wszystko? Nawet jeżeli jesteście mistrzami logistyki, a Wasz talent pozwala ograniczyć ilość treningów do minimum, to i tak, aby porządnie przygotować się do startu w triathlonie, czeka Was wiele wyrzeczeń. Nic tak nie mobilizuje do pracy jak konkretny cel. Dużo łatwiej wstaje się rano na trening, gdy wiecie, że każda pobudka o 5:30 przybliża Was do wymarzonego celu. I tutaj często zaczynają się problemy. Odpowiednie dobranie celu to klucz do sukcesu. Zbyt ambitny może po pewnym czasie zniechęcić, łatwy – rozleniwia.

Wyznaczonym celem mogą tu zarówno konkretne zawody, jak i czas czy liczba straconych kilogramów. Jedno jest pewne – musi to być cel wymierny. Ponieważ sami często nie doceniamy lub przeceniamy swoje możliwości, w ustaleniu celu warto skorzystać z pomocy osoby trzeciej, bardziej doświadczonej. Nikt tak, jak trener spojrzy na nas z dystansem i odpowiednio doradzi w tej kwestii.

Startujesz w przyszłym roku w triathlonie? Dowiedz się, jaki dystans najlepiej wybrać dla siebie: https://i-sport.pl/Blog/1311/dystanse-w-triathlonie---jaki-wybrac-dla-siebie

Znacie zasadę „step by step”? Człowiek skonstruowany jest w ten sposób, że szybko przyzwyczaja się do dobrego. Do dobrego samopoczucia, dobrej formy też. Często w drodze do celu głównego zniechęcamy się, ponieważ nie widzimy postępów. To tylko nasza subiektywna ocena. Nie widzimy zmian z treningu na trening. Są one zbyt małe. Jeżeli jednak porównamy się z miesiąca na miesiąc a nawet z tygodnia na tydzień różnica będzie już znaczna. Dlatego, w drodze do celu głównego, stawiajcie sobie mikro cele, małe wyzwania. Ponieważ sam trenowałem pływanie najłatwiej będzie mi posłużyć się przykładami z basenu. W jednym tygodniu skupcie się na tym, aby każde odbicie od ściany, każda strzałka była idealna. Napnijcie brzuch i pośladki schowajcie głowę. Niech prawidłowa strzałka wejdzie Wam w nawyk. W innym okresie załóżcie, że na treningu, próbujecie robić nawroty a na koniec, przez 5 minut, skupiacie się tylko na nich. Na początku będzie ciężko, ale z biegiem czasu będą przychodzić Wam coraz łatwiej. Podobnie w innych dyscyplinach. Pamiętajcie, że na sukces końcowy składa się wiele czynników. To właśnie te małe rzeczy – strzałka, nawroty, odżywianie itd. mają największy wpływ na efekt końcowy. Starajcie się każdego dnia, jedną rzecz zrobić lepiej niż wczoraj. Uwierzcie, zarówno efekty jak i samopoczucie będzie dużo lepsze.

Odpowiednie zaplanowanie cyklu treningowego wymaga zarówno wiedzy, wyczucia jak i odpowiednich reakcji podczas realizacji rozpisanych założeń. Nigdy nie wykonamy planu treningowego w 100% tak, jak zaplanowaliśmy sobie na początku. Podczas sześciu miesięcy treningów zdarzy się wiele niezaplanowanych rzeczy. Choroby, wyjazdy czy zwyczajne gorsze samopoczucie. Nie warto wtedy kurczowo trzymać się ustaleń, trzeba reagować. Mimo to możemy rozpisać sobie nad czym w danym miesiącu chcemy pracować i w jaki sposób to robić. Ogólne założenia pomogą nam w codziennym treningu. Przyjmijmy, że startujemy pod koniec maja, podczas JBL Triathlon Sieraków. To znaczy, że do startu zostało nam 6 miesięcy.

Zaplanuj kalendarz startów na sezon 2019. Polecamy zawody, na których nie może Cię zabraknąć: https://i-sport.pl/Blog/1316/gdzie-warto-wystartowac-w-triathlonie-w-2019-roku

W pierwszym okresie cyklu treningowego powinniśmy skupić się na budowaniu wytrzymałości. Aby widzieć efekty musimy przeznaczyć na to od 9 do 12 tygodni. W tym czasie intensywność naszych treningów jest stosunkowo niska, a objętość rośnie w miarę upływu czasu. W pierwszej kolejności powinniśmy skupić się na dojściu do odpowiedniej wagi. To punkt wyjścia do dalszego treningu. W tym okresie możemy urozmaicić nasz tydzień o trening ogólnorozwojowy. W nasz standardowy trening możemy wpleść inne dyscypliny. Warto uzgodnić z trenerem jaki sport najlepiej skoryguje nasze niedoskonałości. Treningi bokserskie, gimnastyczne czy łyżwiarskie pozytywie wpłyną na naszą formę fizyczną i samopoczucie. To też okres, w którym powinniśmy popracować nad ogólną siłą naszych mięśni. Nie mylcie tego z treningiem siły maksymalnej, to nie ten czas. 

Po okresie budowania wytrzymałości objętość treningów spada, rośnie natomiast ich intensywność. To okres na trening progowy. Pracujemy nad tym, aby nasz organizm mógł pracować jak najdłużej na dość wysokich obrotach. Dodajemy mocy naszemu silnikowi. Dla wielu zawodników to najcięższy okres przygotowań. Warto o tym pamiętać. Nie przeciążajmy naszego organizmy. Pamiętajcie, że odpoczynek jest równie ważny co sam treningi. To podczas regeneracji budujemy formę. W tym okresie bardzo ważne jest wsłuchiwanie się w to co chce powiedzieć nam nasze ciało. Wielu zawodników zapomina, że lepiej być sporo niedotrenowanym niż trochę przetrenowanym. Gdy przesadzimy, okres dochodzenia do optymalnej formy może się znacznie wydłużyć. W skrajnych przypadkach trwa to nawet kilka miesięcy!

Nie chcesz ryzykować przetrenowania i kontuzji? Sprawdź jak ich unikać: https://i-sport.pl/Blog/1313/jakie-cwiczenia-wykonywac-aby-ograniczyc-ryzyko-kontuzji-jesienne-popoludnie---czesc-druga

Po ciężkich tygodniach przygotowawczych, na wiosnę przychodzi najlepszy okres cyklu. Wchodzimy w okres startowy. Powoli powinniście czuć efekty wykonanej pracy. Prędkość na treningach znacznie wzrasta a szybka regeneracja pozwala na coraz większy wysiłek. To czas, kiedy pracujemy na szybkością i dynamiką. To też czas pierwszych zawodów kontrolnych.  Wielu zawodników chce osiągać dobre wyniki podczas zawodów kontrolnych. Tego Wam życzymy, ale nie taka jest rola tych zawodów. Podczas startów kontrolnych musicie skupić się na sprawdzeniu swojego organizmu. Co jeszcze trzeba poprawić, na co warto zwrócić uwagę szlifując formę. Nie wyciągajcie pochopnych wniosków, obserwujcie i analizujcie swoje występy.

Oczywiście, konstruowanie planu treningowego to skomplikowana sprawa. Warto oddać się w ręce fachowców. Zarówno, jeżeli ścigacie się o miejsce na podium, jak i zaczynacie przygodę ze sportem. Trener sprawi, że Wasza przygoda będzie przyjemniejsza i efektywniejsza. Decydując się na start już wygraliście, teraz wystarczy tylko podtrzymać tą passę i każdego dnia być odrobinę lepszą wersją siebie!