Artykuł główny

  • Coraz szybciej, coraz więcej, coraz mocniej!

    Czy limity w sporcie jeszcze istnieją?

    Sport to ciągłe przekraczanie niemożliwego, wychodzenie ponad własne, czy ogólnoludzkie ograniczenia i udowadnianie, że to, co wczoraj wydawało się być sufitem, dziś jest już podłogą. Czy limity w takim razie jeszcze istnieją? I czy warto się w ogóle nad tym zastanawiać?

    Jak mantra powtarzamy naszym podopiecznym – szybciej, więcej i mocniej nie zawsze znaczy lepiej. Dobrze się biegnie podczas niedzielnego wybiegania więc może by tak pokusić się o wirtualną życiówkę na 10km? A może noga tak podaje, że koniecznie trzeba zmieścić się w trzech godzinach podczas stukilometrowego spokojnego rozjazdu? Pusty tor na basenie, więc szkoda byłoby się nie sprawdzić i skatować trochę mocniej? Nie idźcie tą drogą, jak mawiał klasyk.

    Zobacz pełny artykuł

Pozostałe artykuły

  • Lato za pasem.

    Czy można szybko schudnać?

    Według deklaracji naszych podopiecznych, 70% rozpoczynających przygodę ze sportową aktywnością, ma jedną motywację: schudnąć. Postanowiliśmy więc trochę Wam doradzić, jakie są najlepsze sposoby na zrzucenie zbędnych kilogramów.

  • Plusy dodatnie i plusy ujemne motywacji do bycia aktywnym

    Od Sylwestra minęło kilkanaście tygodni. Postanowienia noworoczne w wielu przypadkach zdążyły rozwiać się już wraz z pierwszymi przedwiosennymi wichurami, a na okupowanych jeszcze nie tak dawno sprzętach na siłowni i w klubach fitness osiadł kurz. Czy to sport okazał się za mało wartościowy, by wytrwać w nim na dłużej czy może motywacja wielu osób do jego uprawiania pozostawiała wiele do życzenia? Prawda, pewnie jak zwykle, leży gdzieś pośrodku.
  • BIEGANIE PO NARKOTYKACH

    Złamane serce to fatalna sprawa. Człowiek się miota, tęskni, chodzi zadumany i smętny. Kręci się wokół lodówki i zajada smutki lodami, czekoladą, zapija winem i zamyka się w sobie.

    Oczywiście będą też tacy, którzy lubią ten swój cierpiętniczy stan, bo ostentacyjne pokazywanie światu „o jak mi źle…”, daje nadzieję na towarzyskie współczucie i zrozumienie. To nic, że zamęczamy otoczenie swoim nieustannym rozpamiętywaniem wad i zalet swojego/swojej -ex.

  • Ręce w bieganiu

    Czy biegamy też rękami?

    Dzisiaj będzie o rękach w bieganiu. Ręce to tylko tak skrótowo, bo chodzi o całe nasze kończyny górne. Czasami można mieć wrażenie, że ręce w bieganiu nam przeszkadzają. Są różne, nieprawidłowe techniki „używania” rąk: zwisają wzdłuż ciała jakbyśmy dźwigali siatki z zakupami, biegniemy z rękami prawie skrzyżowanymi na piersi, jakby chroniąc niewidoczne ordery albo machamy ramionami na boki i w efekcie skręcamy cały tułów od prawa do lewa i z powrotem, albo zamiatamy szeroko rozstawionymi ramionami na boki.

28.05.2017 22:14:27